Dzisiaj, tradycyjnie w niedzielę po 8 maja, odbyła się w Krakowie Procesja ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Należy ona do najstarszych i najważniejszych tradycji religijnych Krakowa. Jej początki sięgają XIII wieku i są związane z kultem biskupa-męczennika, który oddał życie za prawdę i swoje „owce” (zamordowany przez króla Bolesława). Procesja wyrusza z Katedry na Wawelu i zmierza do Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława na Skałce, czyli do miejsca męczeńskiej śmierci świętego.
W procesji niesione są nie tylko relikwie św. Stanisława (głowa i ręka), ale także relikwie wielu polskich świętych i błogosławionych — m.in. Świętego Wojciecha, Świętej Jadwigi Królowej, Świętego Jana Pawła II czy naszego Błogosławionego Michała Giedroycia (te ostatnie niesione, jak co roku, przez siostrę jadwiżankę i Bractwo św. Zofii). To znak duchowej ciągłości Kościoła krakowskiego i pamięci o tych, którzy przez wieki budowali wiarę na polskiej ziemi.
Podczas Mszy św. na Skałce kard. Grzegorz Ryś mówił dziś o niezwykle trudnym darze jedności. Zaznaczył, że prawdziwa jedność rodzi się z miłości zakorzenionej w Ewangelii. W mocnych słowach przestrzegał przed chrześcijaństwem pozbawionym miłosierdzia. Przywołał określenie ks. Franciszka Blachnickiego o „bezgrzesznych potworach”, czyli ludziach zewnętrznie poprawnych, przestrzegających wszystkich przekazań i przykazań kościelnych, ale zamkniętych na współczucie i łaskę. Ks. Kardynał przypomniał, nawiązując do słów Ewangelii, że miłość idzie przed wymaganiami moralnymi – „kto Mnie miłuje, będzie zachowywał przykazania”. Pierwsza jest jednak miłość. Moralność bez miłości staje się bowiem ciężarem. Prawdziwe nawrócenie dokonuje się jedynie przez spotkanie z Chrystusem i działanie Ducha Świętego. Ten zaś Duch jest przedziwnym Parakletem – Obrońcą, ponieważ „przekonuje nas o grzechu”. On nam nie mówi, że jesteśmy niewinni, on nas nie usprawiedliwia. On nas przekonuje o grzechu, ale po to, by stając w prawdzie otworzyć się na miłość Boga i zacząć głęboko kochać drugiego. Człowiek, dotknięty takim działeniem Ducha – mówił Ks. Kardynał – nigdy nie będzie się wynosić nad drugiego, bo wie do głębi, że sam jest grzesznikiem i potrzebuje miłosierdzia.
Poniżej zamieszczamy całą homilię Ks. Kardynała – warto posłuchać – i galerię zdjęć z Procesji św. Stanisława i Mszy na Skałce (zdj. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej i archiwum jadwiżańskie).